środa, 9 marca 2022

Torby, siatki, siateczki...

Moja maszyna szyje i szyje prawie bez przerwy.

W zeszłym roku wyhaftowałam śniące dziewczyny Barbary Any. Jedną z nich była śniąca Frida. Jako, że dość często haftuję, szyję, dziergam hurtowo, to okazało się, że zapomniałam zaprezentować śniącą Fridę. 

Pierwszy haft pokazałam tutaj:

Kliknij i zobacz pierwszą śniącą Fridę

Druga śniąca Frida wygląda tak:


W zeszłym roku wyhaftowane:


Wczoraj ta zapomniana Frida powędrowała na moją nową torbę zakupową, którą uszyłam.







Mam teraz torbę na zakupy i dwie kosmetyczki z Fridą.










Pozbyłam się prawie całkowicie resztek ze spodni jeansowych i zamieniłam je w torbę. Będzie przydatna na zakupy Zosi. Ja też mogę używać do mniejszych zakupów w osiedlowym sklepiku.































poniedziałek, 7 marca 2022

Weekendowe robótki

Od piątku do niedzieli gościłam Zosię (8 lat). Ja trochę szyłam na maszynie a Zosia z zapałem lepiła z plasteliny. Zrobiłyśmy też wielki plakat do szkoły dotyczący dbania o zdrowie. Ręce były cały czas w ruchu.

Ulepianki Zosi przedstawiają Europę, Afrykę i Antarktydę. Nie wiem jak ona to lepi, bo wiele elementów jest naprawdę malusieńkie. Wszystkie trzy prace mieszczą się w jej dłoniach.







Ja uszyłam opakowanie na maseczki, które przyda mi się w samochodzie.





Uszyłam również kosmetyczkę - opakowanie na flamastry i kredki. Wykorzystałam plastikową plecioną podkładkę na stół. Świetnie się sprawdziła w innej roli.







Kosmetyczka ma denko, które powstało według pomysłu z tego filmu:


Edytowałam post i dołożyłam zdjęcia drugiej kosmetyczki, którą uszyłam wieczorem.



Każda podkładka kosztowała 3 zł 50 gr a suwaki były z bardzo starych zapasów. Za niewielką kwotę moje dziewczynki mają opakowania na swoje skarby (kredki, flamastry, gumki).













czwartek, 3 marca 2022

Trzecie opakowanie na tamborek

Uszyłam kolejne opakowanie na tamborek - ramkę do haftowania.

To już ostatnie moje szycie w tym temacie.






Mam trzy opakowania na duże ramki uszyte ze starych jeansów.



Opakowania bardzo mi się przydadzą, ponieważ te największe ramki sprawiały mi kłopot w przechowywaniu rozpoczętych haftów. Nigdzie się nie mieściły, tkanina ulegała zabrudzeniu, gubiłam muliny. A teraz wszystko znajdzie swoje właściwe miejsce. Jestem zadowolona, że w ten sposób wykorzystałam stare nogawki ze spodni.












środa, 2 marca 2022

Drugie opakowanie na tamborek

Muszę zająć czymś ręce i umysł, żeby nie panikować w związku z wojną na Ukrainie, ponieważ boję się, że...

Usiadłam więc znowu do maszyny i uszyłam drugie opakowanie na tamborek - ramkę do haftowania. 







Nogawki ze starych jeansów wyglądają teraz tak jak na zdjęciach.




Przy okazji na poprawę nastroju:






















 


wtorek, 1 marca 2022

 



Opakowanie na tamborek

Maszyna do szycia i pudło z resztkami pociętych spodni jeansowych poszły dzisiaj w ruch. 

Uszyłam opakowanie na tamborek - ramkę do haftowania (50cm x 31 cm).

Na zewnątrz jest spora kieszeń, w którą zmieszczą się muliny.

Nie wszyłam podszewki, ponieważ uznałam że nie jest potrzebna. Opakowanie ma służyć zabezpieczeniu robótki przed zabrudzeniem i ma "pilnować" potrzebnych mulin do danego haftu.