W połowie listopada napisałam, że zakończyłam przygodę hafciarską z Fridą. Okazało się, że wcale tak nie było. Wpadły mi w ręce kolejne schematy. Tym razem był to wzór Barbary Any zatytułowany przedstawiający Fridę ze swoim ukochanym Diego. Skorzystałam z niego dokonując kilku zmian dotyczących kolorystyki, dodaniu kilku drobiazgów, usunięciu innych. Jestem zadowolona z wprowadzonych zmian i wyglądu gotowego haftu. Znalazł już swoje miejsce. Dekoruje torbę na zakupy. Fragmenty tego samego wzoru wykorzystałam do ozdobienia kosmetyczki (twarze Fridy i Diego).
A inny wzór haftu z Fridą przy sztalugach wykorzystałam do uszycia dwóch igielników. Ten wzór też odrobinę zmieniłam według własnego widzimisię.
Wszystko wygląda tak:






