wtorek, 25 sierpnia 2020

Chusta - na niebiesko w różnych odcieniach

Na jesienne chłody wydłubałam chustę w niebieskościach.

Będzie miłym i przytulnym otulaczem szyi (nie mojej).







A tak przy okazji:




Co jakiś czas pokazuję na blogu moje chleby i przepisy na te wypieki. Informuję, że moja domowa piekarnia działa nieprzerwanie. Chleb jemy wyłącznie domowej roboty. Ostatni mój wypiek to eksperyment. Zabrakło mi odpowiedniej mąki więc użyłam tej, która była pod ręką. Padło na mąkę owsianą. Eksperyment się udał i pewnie powtórzę takie pieczenie chleba wiele razy.







niedziela, 16 sierpnia 2020

Kolorowa chusta

 

Moje wakacje dobiegły końca. Wróciłam do codziennego domowego życia. 

Podczas urlopu wydziergałam niewielką kolorową chustę.







niedziela, 9 sierpnia 2020

Frida Kahlo

Moje wakacje trwają w najlepsze. Pogoda dopisuje, jest wspaniale.

Podczas letnich poranków i wieczorów wyszyłam kolejny raz Fridę z małpką. Tym razem przysiadłam do trzech haftów z tym wzorem. Każdy jest odrobinę zmieniony co widać na poniższych zdjęciach. Wymyśliłam sobie, że każdy haft będzie ozdobą torby na zakupy. Powstaną więc trzy torby dla moich bliskich kobiet z rodziny jako prezenty bożonarodzeniowe.







wtorek, 23 czerwca 2020

Paski, pasy i paseczki

Chusta, która od stycznia leżała w pudle, została spruta. Nie ma po niej śladu. Nie miałam serca ani ochoty przysiąść do niej. Dokończyłam natomiast piórkowy szal z kolorowych resztek moheru z jedwabiem, który również długo leżakował w szufladzie.



Podobne szaliki w kolorowe paski zrobiłam jakiś czas temu i sprawdziły się w noszeniu. Ten też pewnie zda egzamin.

Przeczesałam wszystkie włóczkowe zakamarki i z radością stwierdzam, że pozbyłam się zalegających rozpoczętych robótek. Nic już nie leży, nic nie czeka na spotkanie ze mną. Super. Jestem zadowolona.

poniedziałek, 15 czerwca 2020

Kolejna chusta





Dokończyłam kolejną chustę, która leżała rozpoczęta od niepamiętnych czasów. Zastanawiałam się czy ją spruć. Po namyśle dokończyłam. Będzie prezentem dla bliskiej mi osoby.

Mam jeszcze jedną chustę do dokończenia. Leży w koszyku już od stycznia. Muszę się za nią zabrać.

środa, 10 czerwca 2020

Szal na drutach


Wygrzebałam z zakamarków szal, który rozpoczęty i pozostawiony w połowie czekał smętnie na swój koniec - lepszy lub gorszy (dokończenie lub prucie). Zlitowałam się nad nim i dokończyłam robótkę.

Włóczka to Fantastico Multi Kid Mohair  - MONDIAL
80%Super Kid Mohair, 20% Polyamid, 20g =196 m

Ta włóczka i ten zestaw kolorystyczny należą do moich ulubionych. Sporo udziergów zrobiłam właśnie z tymi kolorami (sweterki piórkowe, szaliki, chusty).






Szalik zrobiłam według tego opisu:


A wokół mnie jest wreszcie pięknie: zielono i kolorowo.






wtorek, 2 czerwca 2020

Parada zwierząt na poduszkach



Przysiadłam na dłużej do maszyny i uszyłam dwie powłoczki na poduszki i jedną na jasiek. Podczas odwiedzin u mnie Zosia będzie spała w otoczeniu kolorowych zwierzątek.











Poduszki uszyłam z różnokolorowych resztek tkanin, które miałam od dawna schowane w szufladzie. Przydały się i jestem zadowolona z efektu połączenia tych resztek.



Edytowałam post 6 czerwca: