sobota, 21 maja 2022

Flea market flowers - kwiaty na pchlim targu

 




Na powyższych zdjęciach widać projekt Flea market flowers (kwiaty na pchlim targu, pchli targ kwiatowy). Ten prosty i kolorowy wzór spodobał mi się już dość dawno temu. Potrzebne było 17 kolorów mulin i cierpliwość. Co zrobiłam? Oczywiście cierpliwość miałam, ale już co do kolorów to poszalałam. Nawet nie policzyłam ile ich użyłam. Zrobiłam zdjęcie z mulinami w woreczkach foliowych i widać, że  jest ich naprawdę sporo. To nie wszystkie zmiany wprowadzone przeze mnie. Pojawił się napis z imionami moich ukochanych wnuczek. 
Obrazek powędruje na poduszkę.




























środa, 18 maja 2022

Woreczki na prezenty ostatnia partia

Pamiętacie moje woreczki na prezenty?

Zerknij tutaj - KLIK 

Zerknij też tutaj - KLIK

I tutaj też zobacz - KLIK

Zrobiłam je jeszcze przed moją operacją w marcu.

Po wyjściu ze szpitala co jakiś czas również przygotowywałam sobie mały haft na woreczek. Pomiędzy innymi haftami dłubałam te maleństwa (szczególnie wtedy, gdy były u mnie moje dziewczynki).

I tak mam ostatnią partię woreczków na prezenty, które można również wykorzystać jako woreczki zapachowe na półkach w szafie. Wystarczy włożyć do nich lawendę lub pachnące mydełko.








wtorek, 10 maja 2022

Dreaming Miss Claus - Barbara Ana




Trzeci haft, którego schemat kupił mi syn, jest już gotowy. Wprowadziłam trochę zmian, nie wyhaftowałam gwiazdek.

Haft będzie teraz czekał do grudnia. Wtedy znajdę dla niego odpowiednie miejsce i przeznaczenie.






Edytowałam ten wpis 12 maja i donoszę, że haft powędrował po prostu w ramkę. Będzie świątecznym obrazkiem.












 


piątek, 6 maja 2022

Frida kot? Kot Frida?

 

Jak zwał tak zwał - jest kot i zarazem Frida.














Frida kot powędrowała na poduszkę.




I tak dwa hafty, których schematy kupił mi syn, są ozdobą poduszek.












czwartek, 5 maja 2022

Zebra

 

Jakiś czas temu szperałam w internecie szukając przepisu na proste i łatwe ciasto (takie dla leniucha kuchennego). Wpadłam na jeden z blogów (blog Moje wypieki) i znalazłam przepis na ciasto zebrę. Przypomniały mi się naprawdę odległe lata. Piekłam to ciasto mojemu małemu synowi. Uwielbiał je. Zupełnie zapomniałam o tym cieście i przepisie.

Postanowiłam wypróbować i sprawdzić jak na zebrę zareagują moje wnuczki. 

Zebra smakowała. A Zosia zajadała się tym ciastem. 

Dla przypomnienia wrzucam tu przepis.

Moja uwaga:

Ja użyłam Fantę (napój - woda gazowana jest w przepisie) i daję wtedy troszkę mniej cukru. Po upieczeniu i lekkim ostudzeniu smaruję ciasto cytrynowym lukrem, zapach do ciasta  - stosuję cytrynowy.

Zebra była upieczona kilka razy i cieszę się, że odnalazłam przepis.







poniedziałek, 2 maja 2022