poniedziałek, 18 kwietnia 2022

Śniąca królowa pszczół

Skoro wiosna nadeszła, to słychać brzęczenie pszczół. O czym śni królowa pszczół? 





Królowa pszczół pewnie chce władać jak największym rojem. Dlatego zmieniłam swój haft i ma on więcej pszczół niż oryginał.




piątek, 8 kwietnia 2022

Ciasto cytrynowe

Znalazłam przepis, wypróbowałam, podałam źródło, polecam, bo ciasto jest wspaniałe - lekkie, miękkie, puszyste, orzeźwiające i łatwe w przygotowaniu.






Zamieniłam margarynę na masło (u źródła była margaryna).

Ten przepis wędruje do mojego notesu.


czwartek, 7 kwietnia 2022

Wracam do życia

Pomalutku wracam do życia. Sporo brakuje do normalności, ale jest coraz lepiej. Szwy zdjęto mi w zeszłym tygodniu. Zrobił to chirurg w prywatnym gabinecie. Złapał się za głowę, gdy zobaczył mój brzuch. Stwierdził, że powinnam zgłosić się na komisję i starać się o odszkodowanie ze strony szpitala. Mój brzuch wygląda fatalnie. Zeszyto mnie okropnie. Mam zniekształcony potwornie brzuch - z prawej strony jest góra jak piramida a obok niej spore wgłębienie (prawie na pięść). Początkowo myślałam, że jest to wynik spuchnięcia po operacji i że ciało musi dojść do siebie i poradzi sobie z tym problemem. Niestety piramida i wgłębienie nie znikną. Tyle o mojej chorobie i powrocie do zdrowia.


Podczas rekonwalescencji wyhaftowałam wielkanocny obrazek z elementów haftu Cuore Batticuore Kliknij tutaj

Dzisiaj dowlokłam się do maszyny i uszyłam opakowanie na poduchę.














środa, 23 marca 2022

Narobiło się...

Pokazałam wam ostatnie moje prace, pokręciłam się po domu, posprzątałam, obejrzałam film w TV i poszłam spać.

Około 3 nad ranem obudziłam się z potworny bólem brzucha. W życiu nie czułam tak wszechogarniających boleści.

Wzięłam lek przeciwbólowy i spróbowałam trochę pospać. Nie udało się. chodziłam prawie po ścianach.  Cóż było robić? Zapakowałam się w samochód i naprawdę nie mam pojęcia jak go prowadziłam i dojechałam do szpitala. W samochodzie krzyczałam z bólu.

Przyjęli mnie, następnie były konieczne badania na SOR-ze (trwało to 12 godzin).

Okazało się, że pękł mi wyrostek robaczkowy i miałam rozległe zapalenie otrzewnej.

Jestem po operacji, leżę i próbuję dojść do siebie.

Teraz przez jakiś czas nie będę zaglądać na bloga.

niedziela, 20 marca 2022

Woreczki...

Jest nowy woreczek na upominki.





Postanowiłam poprawić urodę woreczków i doszyłam im koronki.


Na zdjęciach poniżej widać woreczki przed wszyciem koronek i po zmianie.







wtorek, 15 marca 2022

Woreczki na upominki

Przygotowałam trzy woreczki na drobne upominki.  

Wykorzystałam resztki aidy i kawałki innych tkanin, które zostały mi po szyciu maseczek.

W planach jest jeszcze kilka podobnych woreczków. 






























czwartek, 10 marca 2022

Poduszki cztery pory roku

Trzeba sobie jakoś zorganizować czas, gdy od śmierci mamy jestem sama w dużym domu. Maszyna furkocze więc  codziennie i nim się obejrzę parę godzin przeleci. Milsze są niektóre weekendy. Wpadają moje ukochane dziewczynki i chociaż wtedy w domu jest gwarno. Toczy się fajne życie przez kilka dni.





Dzisiaj z samego rana zabrałam się do szycia poduszek z czterema porami roku. Miałam szczere chęci uszyć również świąteczną poduchę, ale na chęciach się ostało.


Wydobyłam z zakamarków bardzo duży zapas szarej tkaniny. Wymierzyłam, wycięłam pięć kawałków, obrębiłam na maszynie i zabrałam się do pracy. Starałam się zrobić wszystko równo i dokładnie. Wszyte paski z haftem mierzyłam, przykładałam, porównywałam i chyba udało się. Co się naklęłam przy tej pracy to moje. Szara tkanina zrobiła mi przykrą niespodziankę. Siepała się jak diabli. Niteczki fruwały wokół mnie, miałam je na ubraniu, mnóstwo leżało na podłodze. Po kilkugodzinnym szyciu pracę musiał zacząć odkurzacz.

A to efekty mojej pracy: