Włączyłam turbodoładowanie moim drutom i kolorowa chusta w kratki i paski jest gotowa do noszenia.
W latach 2009 - 2019 miałam bloga o adresie http://haft.blox.pl Wszystkie blogi zostały zamknięte przez właściciela platformy. Nie sprzedaję swoich prac, nie robię nic na zamówienie.
Taka chusta cieszy moje oczy:
Porządki domowe czasami prowadzą do "odkryć" (w dobrym znaczeniu). Wczoraj postanowiłam przejrzeć zapomniane pudła w garderobie. Stały sobie tam kilka lat dokładnie zaklejone taśmą. Okazały się być skrzyniami skarbów.
W jednym z nich odkryłam mnóstwo zapasów przepięknych materiałów. Już mam pomysły co z niektórych uszyję. Jak mogłam zapomnieć o tych skarbach? Drugie pudło skrywało sporo uszytków z moimi haftami krzyżykowymi. Też je dobrze zakamuflowałam i odesłałam w niepamięć.
Odkryłam między innymi dwa fartuchy kuchenne. Nie pamiętam kiedy wyhaftowałam trzy damulki i uszyłam te kolorowe fartuszki. Pewnie było to dobrych parę lat temu ( i w moim poprzednim miejscu zamieszkania).
Od dzisiaj fartuszki będą w codziennym użyciu. Cieszą mnie takie odkrycia domowe.
Dokończyłam niewielki szaliczek, który rozbabrany przeleżał w kącie jakiś czas. Wystarczyło kilka dni i jest wreszcie gotowy do noszenia.
Taki golfik szyjogrzej zeskoczył z moich drutów.
Z powodzeniem może zastąpić szalik.
Robótka była łatwa, szybka, zrobiona na okrągło.