Skończyłam wyszywać śniącą wiedźmę.
Jak zwykle coś dodałam, czegoś nie wyhaftowałam bo mi się nie spodobało. Pomyliłam kolory spódnicy i nie poprawiłam. Całość po zmianach i pomyłkach wygląda dość przyzwoicie.
W latach 2009 - 2019 miałam bloga o adresie http://haft.blox.pl Wszystkie blogi zostały zamknięte przez właściciela platformy. Nie sprzedaję swoich prac, nie robię nic na zamówienie.
Skończyłam wyszywać śniącą wiedźmę.
Jak zwykle coś dodałam, czegoś nie wyhaftowałam bo mi się nie spodobało. Pomyliłam kolory spódnicy i nie poprawiłam. Całość po zmianach i pomyłkach wygląda dość przyzwoicie.
Przysiadłam do tamborka i lotem błyskawicy pojawił się na nim uroczy haft autorstwa Barbary Any. Uwielbiam tę jej serię wzorów ze śniącymi dziewczynami.
Mój syn zrobił internetowe zakupy i dostałam trzy prezenty.
Baktus w delikatnych pastelowych kolorach jest gotowy do ogrzania zziębniętej szyi.
W zeszłym roku wyhaftowałam choinkę. Nie dokończyłam jej, ponieważ nie miałam koralików. Przeleżała w szufladzie wiele miesięcy. Wreszcie ją wyjęłam i przyszyłam koraliki. Haft powędrował do ramki. Zdjęcia choinki w ramce nie są najlepszej jakości, ponieważ szybka cały czas odbijała mi światło. Obrazek będzie świąteczną ozdobą wystroju wnętrza mojego mieszkania w grudniu.
Śniąca dziewczyna pojawiła się drugi raz na moim tamborku. Tym razem jest na zielonym tle. Wkrótce powędruje na poduszkę. Muszę kupić odpowiednią tkaninę i wtedy przysiądę do maszyny.
Ten szalik to moja telewizyjna robótka. Dużo oczek na drutach a mimo to wydłubałam go bardzo szybko.