piątek, 6 lutego 2026

Robi się... będzie dużo kolorowych kwiatków.

 



Na moim tamborku są kolorowe kwiatki.
Będzie ich więcej, ponieważ mam zamiar dodać jedną lub dwie kolumny, 
Zmieniłam  kolory mulin.






piątek, 23 stycznia 2026

Trzy kwiaty

Spodobały mi się trzy modernistyczne kwiaty . Są to projekty firmy Vervaco.



Wyhaftowałam je wprowadzając kilka zmian. Poniżej widać moją pracę.







czwartek, 15 stycznia 2026

Kolorowy ptak

 

Wokoło śnieżna i mroźna zima a z mojego tamborka wyleciał kolorowy ptak. Wkrótce znajdzie swoje miejsce na torbie zakupowej.





piątek, 28 listopada 2025

Zielony szalik z kapturem

 

Dłubałam, dłubałam aż jest - szalik z kapturem. 

Druty nr 4
Ścieg francuski - same prawe oczka
Włóczka 100 g = 400 metrów 49% wełna, 51% akryl, zużyłam około 16 - 17 dekagramów.

Wzór szalika Sofia z kapturem był moją inspiracją. Jednak mój szalik jest zrobiony inaczej z racji tego, że włóczka jest cieńsza niż zalecana w oryginale. 
Oczka dodawałam w co czwartym rzędzie (3 rządki przerabiane, w czwartym z jednego zrobione dwa, a w drugiej części po zrobieniu kaptura - w każdym czwartym rządku zmniejszałam robótkę o jedno oczko.)
Na drutach miałam 78 oczek (uwaga, mogłam się pomylić o jedno/dwa oczka w liczeniu, szerokość robótki wynosiła 30 cm) i zabrałam się za kaptur.
Bez dodawania/odejmowania oczek przerobiłam 60 rzędów.
Potem w co drugim rządku zabierałam 1 oczko (zmniejszanie robótki) i tak zmniejszyłam robótkę o 13 oczek, czyli przerobiłam 26 rzędów. To jest połowa szalika z połową kaptura.
Od tego momentu procedura przebiega odwrotnie.

Zmniejszanie/zwiększanie - zawsze z tej samej strony robótki.
Brzegi robótki - I cord
Warto zerknąć na film, do którego link umieściłam we wpisie z 18 listopada. Technika dziergania mojego szalika z kapturem jest taka sama, różnice występują w liczbie rządków bez dodawania/odejmowania oczek. Mój kaptur jest wykonany inaczej - bardziej prostacko ale po zszyciu i upraniu jest w porządku. Nie chciało mi się dokonywać ewolucji w liczeniu / zmniejszaniu / zwiększaniu. Poszłam na łatwiznę i nie żałuję.

Gotowy szalik uprałam. Zawinęłam w ręcznik, odsączyłam nadmiar wody i po prostu równiutko powiesiłam go na kaloryferze. Po wyschnięciu ładnie nabrał kształtów, oczywiście zwiększył swoje wymiary. Można owinąć go wokół szyi, kaptur jest doskonały.

Chciałam mieć lekki i cienki szalik z kapturem. Udało się. 

Opis może wykorzystać każdy chętny. Może komuś się przyda.






Niżej fotka z opisem, którą można powiększyć i pobrać.




środa, 19 listopada 2025

Szaliczki

Wydłubałam na drutach nr 5,5 szaliczek. Inspirowany jest szalikiem Sofia. Zaczęłam od 6 oczek. W każdym ósmym rządku dodawałam jedno oczko aż robótka osiągnęła niecałe 80 centymetrów (miałam 39 oczek na drutach). Potem przerobiłam (o ile się nie mylę) 39 rządków bez dodawania oczek, a następnie w co ósmym rządku zmniejszałam robótkę o jedno oczko. Zmniejszanie, przybywanie oczek - zawsze z tej samej strony. Brzegi  - przerobione I cordem z trzech oczek.

Szalik ma długość 180 cm, szerokość na środku 20 cm - przed upraniem. Na zdjęciach jest właśnie pokazany bezpośrednio po zrobieniu. Po praniu trochę zmienił swoje wymiary - 210 cm długości.

Podobają mi się miniaturowe cekiny - kwiatki pobłyskujące na szaliku.













A niżej widać drugi szalik. Jest dłuższy od różowego.





Wydłubałam też szaraczka. Nie lubię tego koloru, ale czasami jest potrzebny